• Intencje

    Intencje mszalne od 24 do 30 kwietnia 2017 roku
    Poniedziałek - 24 kwietnia - Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika
    06:30 - Za + Hildegardę Juros + ks prałata Gerarda Kałuża ++ z rodziny Juros i Rogocz
    - Za ++ Ignacego i Wiktorię Korzeniec ++ Marię i Pawła Staś + Bernarda Słowik ++ z rodziny Gatner + ks. prałata Gerarda Kałużę
    18:00 - Za + męża, ojca i dziadka Jerzego Wąs w dniu imienin oraz za + matkę i babcię Annę Koł-towską
    - Za + męża Tadeusza Juszkiewicz w 2. rocznicę śmierci
    - Za + Tadeusza Greb (od przyjaciół z KTG Kozica)

    Wtorek - 25 kwietnia - Święto św. Marka, Ewangelisty
    06:30 - Za ++ rodziców Elżbietę i Pawła Zmuda, Martę i Franciszka Kozielskich, ++ siostry Krystynę i Agnieszkę, ++ braci Stanisława, Wernera, Gerarda, Adolfa i Franciszka, ++ bratowe i dusze w czyśćcu cierpiące
    - Za + Adelajdę Małkiewicz w 2. rocznicę śmierci
    - W 1 rocznicę śmierci ojca Henryka Kotlarz i ++ z rodziny Kotlarz i Brodowski
    18:00 - Z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o Boże błogosławieństwo i zdrowie z okazji 65. rocznicy urodzin Grażyny Musiał oraz 14. rocznicy Tymoteusza Musiał
    - Za ++ rodziców Marię i Józefa Kandziora oraz wszystkich ++ z rodziny i pokrewieństwa

    Środa - 26 kwietnia
    06:30 - Z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o dalsze Boże błogosławieństwo z okazji 80 rocznicy urodzin Hildegardy Brandt i Boże błogosławieństwo w rodzinach dzieci i wnuków
    - Do Bożej Opatrzności z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o dalsze Boże błogo-sławieństwo i opiekę Matki Bożej dla Wandy i Stanisława z okazji 43 rocznicy ślubu oraz o potrzebne łaski dla dzieci
    18:00 - 30 dzień po śmierci: Wanda Reiman, Jerzy Grabiński, Marianna Rutka, Róża Kluczniak, Wincenty Cielesz i Jan Wałaski

    Czwartek - 27 kwietnia - rocznica kanonizacji św. Jana Pawła II
    06:30 - Za ++ rodziców Waltra i Elżbiety, + brata Helmuta Gussmann, ++ teściów Reimann, + męża Bernarda, za ++ z pokrewieństwa i d.cz.
    13:00 Ślub: Anna Pawlicka i Łukasz Ziemkiewicz
    18:00 Msza święta dla gimnazjum: - Do Bożej Opatrzności z podziękowaniem za rok obecności św. Jana Pawła II w swojej relikwii w naszym Kościele, a w 3 rocznicę kanonizacji z prośbą o Boże błogosławieństwo za Jego wstawiennictwem dla całej Parafii
    - Za ++ męża Henryka Besztak, jego rodziców Władysławę, Andrzeja oraz d.cz.
    - Za + Henryka Klimek w rocznicę śmierci + ojca Maksymiliana ++ dziadków z obu stron + ciotkę Hildegardę Mazur + ks. prałata Gerarda Kałużę
    Nabożeństwo ku czci św. Jana Pawła II
    Piątek - 28 kwietnia
    06:30 - Za + Adelajdę Sklorz w rocznicę urodzin, ++ Martę i Jana Pyka, Paulinę i Tomasza Sklorz, +Horsta Ditrich
    - Za ++ rodziców Cecylię i Antoniego Węglarskich, brata Władysława siostrę Teresę bratową Bogusławę oraz ++ z pokrewieństwa Łyszczyk, Węglarskich i d.cz.
    16:30 Msza święta szkolna: Z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o dalsze Boże błogo-sławieństwo w rodzinie Tomasza i Wiesławy Gnyszka, zdrowie dla rodziców Salome i Ka-zimierza, błogosławieństwo w rodzinie córki, wnuczka Franciszka i syna Jakuba
    - Za + Wernera Kokot, siostrzenicę Grażynę ++ rodziców i pokrewieństwo z obu stron
    18:00 - Za + męża ojca i dziadka Józefa Toll w rocznicę śmierci rodziców obu stron siostrę Helenę, braci i bratowe z rodziny Pasternak i d.cz.
    - Za ++ darczyńców Bertę Habermehl i Zygmunta Świerca

    Sobota - 29 kwietnia - Święto św. Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i doktora Kościoła
    06:30 - Do Boga Ojca Wszechmogącego przez wstawiennictwo bł. ks. Jerzego Popiełuszko o pokój i zgodę w naszej ojczyźnie, o Boże błogosławieństwo dla niej i nią rządzących oraz o rychłą beatyfikację Sługi Bożego ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego i Augusta Hlonda.
    - Z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o dalsze Boże błogosławieństwo i zdrowie dla Magdaleny i Mateusza Jamny w 1 rocznicę ślubu
    17:15 Różaniec
    18:00 - Do Bożej Opatrzności z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o dalsze Boże błogo-sławieństwo dla Beaty i Piotra Muszyńskich z okazji 30 rocznicy ślubu i dla dzieci
    - Za + ojca Franciszka Widera i teścia Stanisława Borek z okazji rocznicy śmierci i ich urodzin i d.cz.

    Niedziela - 30 kwietnia - III Niedziela Wielkanocna, 1 Komunia Święta
    06:45 - Za ++ rodziców Jana i Mariannę Cisowskich + brata Zenona Ciszewskiego siostrzeńca Dominika Śnioszek
    08:00 - Za + brata Wacława Otok w 1. rocznicę śmierci i ++ z rodziny
    - Za ++ rodziców Elżbietę i Wiktora Mazur, Zofię, Antoniego Franczyk, brata Jana Franczyk, ks. prałata Gerarda Kałużę i ++ z rodziny
    09:30 - 1 Komunia Święta
    12:00 - Z podziękowaniem za otrzymane łaski z prośbą o dalsze błogosławieństwo Boże i zdrowie z okazji 85 rocznicy urodzin Moniki Niesłony
    - W rocznicę śmierci za + ojca Stanisława Juruć, + matkę Albinę, + siostrę Jadwigę, + ciocię Marię, + wujka Aleksandra oraz ++ z rodziny Kudrycki, Juruć i Półtorak
    15:00 Nabożeństwo z dziećmi Komunijnymi
    15:00 Szpital: - Za ++ rodziców Helenę i Stanisława, teściów Mariannę i Stanisława dziadków Ka-tarzynę i Jakuba, Salomeę i Wojciecha siostrę Danutę szwagra Jana bratową Krystynę, sio-strzeńca Łukasza ++ z rodzin Klimczyk, Adamus, Pietrzak, Prokop i d.cz.
    16:15 Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego
    17:00 - Za + męża Waltera Wacławczyk z okazji urodzin, za ++ z rodziny i d.cz.

Intencje mszalne
środa 26 Kwi 2017
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
  • default style
  • blue style
  • green style
  • red style
  • orange style
Drukuj

Życie Św. Jana Chrzciciela

Super User. Posted in Św. Jan Chrzciciel

Życie Św. Jana Chrzciciela

Jan Chrzciciel urodził się sześć miesięcy przed ezusem. Miało to prawdopodobnie miejsce w Ain-Karim (Ain Karem, En Kerem), 7 kilometrów na zachód od ówczesnej Jerozolimy. Ain-Karim to miejsce nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję. Tu zostały wypowiedziane hymny nowotestamentalne: Magnificat i Benedictus. Informację o tym, że św. Elżbieta żyła w Ain-Karim, zanotował w 530 roku pielgrzym Teodozjusz. Natomiast apokryficzna Protoewangelia Jakuba z II wieku wymienia Ain-Karim jako miejsce, w którym Elżbieta ukrywała małego Jana Chrzciciela przed żołnierzami Heroda mordującymi chłopców w czasie rzezi niewiniątek. Relikwiarz z ziemią z groty św. Elżbiety i św. Jana przechowywany był w Rzymie w skarbcu laterańskim już w VII wieku.

Współczesne Ain-Karim to południowo-zachodnia dzielnica Jerozolimy. Znajduje się w niej kilka sanktuariów chrześcijańskich, w tym dwa kościoły pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, katolicki i prawosławny z 1894 roku. W Ain-Karim, jak wskazuje nazwa, bije źródło. Dlatego ludzie zamieszkiwali to terytorium od dawna. Dowodem na to jest znaleziona ceramika sprzed 2000 lat przed Chrystusem. Stała osada według archeologów istnieje w tym miejscu od II wieku przed Chrystusem.

Na stoku wzgórza północnego znajduje się kościół upamiętniający wydarzenia opisane w Ewangelii św. Łukasza. Świątynia miała powstać w miejscu domu Zachariasza. Wewnątrz, po lewej stronie, pod ołtarzem jest mała grota, w której - jak podaje tradycja - urodził się Jan Chrzciciel.

Na stoku południowym krzyżowcy w XII wieku wybudowali na ruinach świątyni bizantyjskiej kościół. Od początku XIV wieku jest to sanktuarium Nawiedzenia św. Elżbiety.

Zwiedzający sanktuarium mogą zobaczyć: grotę narodzenia św. Jana Chrzciciela, kościół z XI-XII wieku, kaplicę Męczenników z greckim napisem na mozaice i grobami z V wieku. W sanktuarium znajdują się tablice w kilkudziesięciu językach z tekstem Benedictus. Tablica w języku polskim powstała dzięki staraniom ojca Augustyna Szymańskiego. Została ona poświęcona 24 czerwca 1988 roku.

W Ain-Karim, 5 kilometrów od centrum dzielnicy, jest jeszcze jedno sanktuarium związane z osobą św. Jana. Tam - jak podaje tradycja - miał on przebywać przed rozpoczęciem publicznej działalności. Teren klasztoru został w 1923 roku zakupiony przez Kustodię Ziemi Świętej. Nad grotą wybudowano dom pielgrzyma. W latach 1978-2001 obiekt dzierżawili mnisi obrządku wschodniego. Otrzymali oni jednak nakaz sądowy opuszczenia konwentu po tym, jak usunęli z bramy wjazdowej symbole Kustodii Ziemi Świętej. Obecnie klasztor jest domem rekolekcyjnym.

Działalność Jana

Kimże będzie to dziecię?" (Łk 1,66). To pytanie 'zadawali świadkowie obrzezania Jana. O tym, że będzie kimś wyjątkowym, świadczyło już jego narodzenie: rodzice w podeszłym wieku, wcześniej bezdzietni, uważani za niepłodnych. Obdarzenie potomkiem niepłodnej pary odczytano jako znak Bożego miłosierdzia. Poprzez nowo narodzone dziecko Bóg błogosławił rodzicom i społeczności, w którą ono wchodziło. Bóg za pośrednictwem anioła objawił Zachariaszowi poczęcie Jana oraz przekazał wieść o powołaniu mającego się narodzić dziecka, obdarzonego od początku opieką i mocą Boga. Bóg wybrał imię dla Jana, ono także wyjaśniało jego posłannictwo.

Z tych powodów świadkowie narodzin Jana „brali sobie do serca" (Łk 1,66) to, co widzieli. Niepłodna stała się matką. Ojciec do czasu obrzezania i nadania imienia dziecku pozostał niemy, potem wyśpiewał, że syn „pójdzie przed Panem przygotować Mu drogi" (por. Łk 1,76).

„Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on" (Mt 11,11). Te słowa wypowiedział Chrystus i na tę opinię powoływać będą się Ojcowie Kościoła, teologo­wie i kaznodzieje. Jan chociażby z tej racji jest postacią niezwykłą. Łączy dwa przymierza. Choć jest tylko o pół roku starszy od Jezusa, zachowuje się i naucza jak prorok Starego Testamentu i jako pierwszy człowiek wskazuje Chrystusa jako Mesjasza i Boga. Mimo tego wyróżnienia, Jan nie oglądał dokonującego się zbawienia, gdyż został zabity przed zmartwychwstaniem Jezusa.

Jan, obok Jezusa i Maryi, jest jedyną osobą zapowiadaną w proroctwach starotestamentalnych. Ich wypełnienie w Janie potwierdza Chrystus: „On był lampą, co płonie i świeci (...)" (J 5,35). Orygenes tak wyjaśnia te słowa: „Najpierw pojawiła się lampa pełna blasku i żaru. Potem nastała prawdziwa Światłość, kiedy lampa sama powiedziała: Trzeba, by On wzrastał".

Jan był świadomy swej roli i dlatego powiedział: „Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem, a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja żebym się umniejszał" (J 3,29-30). Bóg przeznaczył Janowi rolę głosu: „Jam głos wołającego na pustyni" (J 1,23).

Święty Jan Chrzciciel według tradycji urodził się 24 czerwca. Ewangelista Łukasz porównuje to wydarzenie z narodzinami Jezusa. Stąd równoległe opisy zwiastowania narodzin Jana i Jezusa, obrzezania Jana i Jezusa oraz przytoczenie dwóch pieśni Zachariasza i Symeona. Datę narodzin Jana astrologicznie połączono z czasem, gdy Słońce, czyli Chrystus, przebywało w znaku Panny, czyli Maryi. „O jakże wielka pomyślność Jana ukazuje się naszym oczom! Narodził się bowiem, gdy Słońce, Pan świata, znajdowało się w znaku Panny - w łonie Bożej Rodzicielki. Skoro w chwili narodzin Chrzciciela Słońce królowało w Pannie (w znaku, że się tak wyrażę, naj­większym i najszczęśliwszym), słusznie możemy stwierdzić, że były to najszczęśliwsze narodziny: wielkim rodzi się Chrystus, wielkim Jan Chrzciciel, wielkim przed Panem" - mówi kaznodzieja w jednym z barokowych kazań. A tak narodziny Jana i towarzyszącą temu Maryję opisuje hymn z XV wieku: „Ledwo narodzony, już uświęcony, ze czcią został uniesiony wpierw rękami Maryi".

Dzień narodzin Jana wspominany jest uroczyście. Święto to jest jednym z trzech wyjątków od reguły, gdyż Kościół wspomina narodziny świętych dla nieba, czyli daty ich śmierci. Święty Augustyn tak wyjaśnia to wyróżnienie: „Kościół nie uczcił narodzin cielesnych żadnego z proroków, żadnego z patriarchów, żadnego z apostołów; tylko dwóch czci: Narodziny św. Jana oraz Chrystusa. (...) Jan był wielkim człowiekiem, lecz tylko człowiekiem. Tak wielkim zaś był człowiekiem, że cokolwiek byłoby ponad człowieczeństwem Jana - byłoby Bogiem". W innym miejscu zaś pisze: „Poza narodzeniem świętym Pana nie czytamy, by jako święto obchodzono inne narodziny, jak Jana Chrzciciela. U innych świętych i wybrańców Bożych wiemy, że obchodzi się jako święto (czci się) dzień końca ich trudów ziemskich i triumfalnego zwycięstwa (...), co do niego zaś pierwszy już dzień, pierwsze początki ludzkiego istnienia się konsekruje. (...) Nienarodzony jeszcze a już z tajemniczego łona matki przepowiada i daje świadectwo o świetle, którego sam doświadczył". A oto wyjaśnienie Honoriusza z Autun z dzieła Speculum Ecclesiae. „Dlatego Kościół nie obchodzi pamiątki narodzin żadnego świętego prócz narodzin Pana, świętej Maryi i świętego Jana Chrzciciela. Jan bowiem rodzi się niczym gwiazda zaranna, która zwiastuje bliskość słońca. Maryja natomiast rodząc się wzeszła niczym jutrzenka, z której wschodzi wieczne Słońce. Skoro zaś Chry­stus przez swe narodziny zajaśniał dla ludzi, ukazał im również blask Ojca, który nas z mroku śmierci przeprowadził do światła życia. A ponieważ ta łaska została nam udzielona za pośrednictwem owych trzech osób, ich tylko narodziny uroczyście wspomina Kościół".

Wspominanie daty urodzenia świadczy o wyjątkowości osoby Jana, o tym, że od poczęcia był on obdarzony cechami niezwykłymi: heroiczną, ponadludzką wielkością, świętością, doskonałością i czystością. Od niego większymi są tylko Jezus i Maryja.

Także i w niebie Jan zajmuje wyjątkowe miejsce. Z mowy Piotra z Celle na dzień wspomnienia narodzin Jana Chrzciciela wynika, że trony w niebie zajmowane kiedyś przez Lucyfera i strąconych aniołów nie są już puste, gdyż „jest rzeczą zasługującą na wiarę, że święty Jan Chrzciciel dostąpił już to najwyższej szczęśliwości owych tronów, już to przynajmniej drugiej z kolei; Pani bowiem nasza, Królowa Dziewic, jako że godna jest tego, zajęła miejsce zaraz po swoim synu, następnie zaś Jan Chrzciciel, aby podobnie jak «między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela* (Mt 11,11), tak i w hierarchii świętych nikt go nie uprzedził, nikt nie zasiadł wyżej". Święty Jan Damasceński w Wykładzie wiary prawdziwej pisze: „Bogurodzicę czcijmy jako prawdziwą i rzeczywistą Matkę Boga. Jana Poprzednika czcijmy jako proroka i Chrzciciela, apostoła i męczennika (...) on też był pierwszym heroldem Królestwa".

O życiu i działalności Jana możemy dowiedzieć się więcej, czytając między innymi ewangelie, Dzieje Apostolskie oraz dzieła historyka żydowskiego Józefa Flawiusza. Jego osobę wspomina również Talmud, Koran i chrześcijańskie apokryfy. Flawiusz tak opisuje Jana: „Był to znakomity człowiek, upominał Żydów, by się ćwiczyli w cnotach, czynili sobie wzajem sprawiedliwość, byli pobożnymi i przystępowali do chrztu, gdyż chrzest wtedy nawet jemu samemu będzie milszy, gdy do niego będą spieszyć nie tylko w celu uproszenia sobie odpuszczenia win, lecz w celu oczyszczenia ciała po dokonanym przed usprawiedliwienie oczyszczeniu duszy". Dzieciństwo Jana i jego młodość otoczone są tajemnicą, tak samo jak ten sam czas w życiu Jezusa. Jan zrezygnował z kapłaństwa i prawdopodobnie po śmierci rodziców rozpoczął

życie pustelnika na Pustyni Judzkiej. W Ewangelii św. Łukasza czyta-v my: „(...) żył na pustkowiu aż o dnia ukazania się przed Izraelem"(1,80).Jan zapoczątkował nowe pokole­nie pustelników. Być może wtedy zetknął się z esseńczykami, wspólnotą religijną z Qumran nad Morzem Martwym. Na pustyni Jan został powołany na proroka wzywającego do nawrócenia i przygotowującego miejsce dla Mesjasza. Przełom w historii zbawienia rozpoczął się więc na pustyni, a ta jest miejscem przejścia, drogą. Pustynia może być traktowana nie tylko geograficznie, ale także jako stan umysłu, serca, przypomnienie, że trzeba umieć odejść od codzienności, zewnętrzności.

Kiedy Jan skończył trzydzieści lat, stał się według prawa żydowskiego dorosłym męż­czyzną, mógł występować publicznie i nauczać. Miało to miejsce „w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza (...)" (Łk 3,1-2).

Jan podjął swoją misję nad Jordanem, nad brodem w pobliżu Jerycha. Czasem przenosił się w inne miejsca. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [został posłany], aby zaświadczyć

0 światłości" (J 1,6-7). A oto opis z Ewangelii św. Łukasza: Jan „obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów (...)" (Łk 3,3). Do Jana garnęła się „Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem" (Mt 3,5; Mk 1,5). Z powodu poruszenia, jakie wywołał, zaczęto mu zadawać pytanie, czy nie jest Mesjaszem. On odpowiadał jednak przecząco: „Ja nie jestem Mesjaszem, ale zostałem przed Nim posłany" (J 3,28).

Nauczanie Jana wzbudzało zainteresowanie: „Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy

1 przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy" (Mk 1,5). Jan głosił powszechność zbawienia, że jest ono dostępne dla każdego. Przychodziły do niego tłumy, ale on nie zawsze był dla nich miły. Faryzeuszy nazwał plemieniem żmijowym, które w chrzcie odczytało drogę ucieczki przed Bożym gniewem. Jan krytykował też mówiąc, że nazywanie siebie dziećmi Abrahama nie wystarcza. Należy żyć zgodnie z wolą Bożą, nawrócić się.

Janowy chrzest z wody był znakiem pokuty, skruchy, wyrażał żal za grzechy i gotowość do zmiany życia. Nie był sakramentem, a ceremonią pokutną, wstępem do przyjęcia Mesjasza i Jego chrztu. „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem" (Mt 3,11). Jan stwierdza, że nie jest godzien nosić sandałów, a ta czynność była przeznaczona dla niewolników. Stawia się niżej od niewolnika! Janowy chrzest z wody został zastąpiony chrztem w imię Trójcy. Pokuta, post, jałmużna, chrzest w Jordanie były znakami nawrócenia, ale nie dawały odpuszczenia grzechów, odnowienia relacji z Bogiem. Zbawienie przychodzi poprzez Jezusa. Dlatego też wraz z Jego przyjściem kończy się misja Jana.

Od udzielania chrztu pochodzi najbardziej znany przydomek Jana - Chrzciciel. Jan nie dbał o czystość rytualną, woda Jordanu pod tym względem nie była czysta. Takie postępowanie nie podobało się faryzeuszom, saduceuszom, gdyż podważało ideę narodu wybranego, w myśl której tylko ten naród dostąpi zbawienia. Jan mówił, że liczy się serce i owoc nawrócenia rodzący się w codziennym, zgodnym z wolą Boga życiu. Starsi z ludu Izraela bali się jawnie wystąpić przeciw Janowi, między innymi dlatego, że interesował się nim władca Galilei i Perei Herod II Antypas, syn Heroda I Starszego, tego, który nakazał wymordować dzieci w Betlejem. Jak pisze św. Łukasz: „Faryzeusze i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego" (Łk 7,30).

Jan działał także poprzez swoich uczniów. W ewangeliach można przeczytać, że praktykowali posty i modlili się. Apostołowie byli pod wrażeniem jego modlitwy i dlatego jeden z nich poprosił Jezusa: „Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów" (Łk 11,1).

Pewnego dnia nad Jordan przyszedł Jezus, „żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»" (Mt 3,14). W czasie chrztu Jan po raz pierwszy zobaczył Jezusa i zaświadczył o Nim: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1,29). Wtedy Jezus pozyskał swoich pierwszych uczniów Jana i Andrzeja, którzy wcześniej byli uczniami Chrzciciela. Jan nie chciał ochrzcić Jezusa. Odmówił z pokory. Wiedział, że Ten, który stoi przed nim, jest Mesjaszem. Jak to określił św. Augustyn w kazaniu 293: „Jan jest głosem, natomiast Pan jest Słowem". Jan o tym wiedział. Przed chrztem Jezusa Jan nauczał, po chrzcie dał świadectwo. Przeszedł więc od roli głosiciela, proroka do roli świadka.

Jan chrzcił wodą, Jezus ogniem, Duchem Świętym. Chrzest Jana oczyszczał, Jezusa przemienia. Chrzest Jana oznaczał odwrócenie się od grzechów, chrzest Jezusa daje życie w Bogu i dary Ducha Świętego. Chrzest Jana był zapowiedzią zesłania Ducha Świętego. Jan doświadczył już działania Ducha w czasie nawiedzenia, gdy został oczyszczony i uświęcony. Chrzest Jezusa był więc drugim spotkaniem Jana z Jezusem. Pierwsze spotkanie było milczące, drugie rozpoczynało czas nauczania Jezusa: „Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym (...)»" (J 1,31). Dla obserwatorów chrzest w Jordanie był tylko spotkaniem mistrza z pustyni z nieznanym cieślą. Nie wiedzieli, że są krewnymi.

Można sobie zadać pytanie, czy współcześnie misja Jana warta jest przypominania, czy jest ona nadal aktualna. Jak najbardziej! Jan nawoływał do nawrócenia, mówił, że bliskie jest królestwo niebieskie, wzywał do prawdziwej, głębokiej pokuty, do pojednania z Bogiem i ludźmi, do przyjmowania Bożego i ludzkiego przebaczenia. Jan przypominał o konieczności życia w prawdzie, w zgodzie na bezinteresowną miłość Boga. Zaświadczył, że Bóg jest osobą, nie abstrakcyjną ideą filozofów; jest pełnym mocy Królem, zwycięzcą szatana, który jak drwal, żniwiarz czyszczący omłot, oddziela dobro od zła.

Śmierć Jana

Niedługo po ochrzczeniu Jezusa Jan został wtrącony do więzienia za krytykowanie nie­moralnego małżeństwa Heroda Antypasa z byłą żoną jego brata Filipa, Herodiadą. Jan głośno mówił do władcy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata" (Mk 6,18). Herod kazał go więc aresztować i osadzić w twierdzy Mâcheront (Macherus). Ta otoczona wąwozami forteca położona na wschód od Morza Martwego stała się miejscem śmierci Jana.

W Ewangelii św. Marka czytamy: „Herod czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał" (6,20). Natomiast Herodiada szczerze nienawidziła proroka i pragnęła jego śmierci.

W dniu swoich urodzin Herod wydał ucztę, w czasie której pijany pod przysięgą zobowiązał się córce Herodiady, Salome, dać wszystko, czego zażąda. Ta, po naradzeniu się z matką, poprosiła o głowę Jana. Herod nakazał wykonać wyrok śmierci i przynieść głowę Jana na misie. W ten sposób Jan po koronie wyznawcy otrzymał drugą - męczeństwa. Kiedy Jezus dowiedział się o śmierci Jana, powiedział: „On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę" (Mt 11,10).

Nie wiadomo, kiedy zginął Jan. Naukowcy przyjmują, że stało się to pod koniec lat dwudziestych I wieku albo między 34 a 36 rokiem. Józef Flawiusz w Starożytnościach i Dawnych dziejach Izraela zastanawia się nad przyczynami śmierci Jana Chrzciciela i dochodzi do wniosku, że Herod uśmiercił go, bo obawiał się buntu ludności, która mogła wypowiedzieć posłuszeństwo, gdyby Jan do tego wezwał. Historyk w klęsce armii Heroda zwyciężonej przez jego byłego teścia Aretasa, króla arabskiego, widzi Bożą karę za ścięcie Jana: „Niektórzy Judejczycy uważali, że to Bóg wytracił wojsko Heroda, sprawiedliwie wymierzając królowi karę za zgładzenie Jana, zwanego Chrzcicielem. Ów Jan, którego kazał zabić Herod, był zacnym mężem. Zachęcał Judejczyków, by kształcili w sobie cnotę i by do chrztu przystępowali zachowując sprawiedliwość w stosunkach wzajemnych, gorliwie czcząc Boga. Miły Bogu będzie taki chrzest - głosił - jeśli potraktują go niejako przebłaganie za jakieś występki, ale jako oczyszczenie ciała, duszę już przedtem dogłębnie oczyściwszy sprawiedliwością".

Ewangelie mówią ogólnie o pochówku Jana, tylko tyle, że uczynili to jego uczniowie. Nic nie wspominają jednak o miejscu pogrzebu. Tradycja z IV wieku łączy grób św. Jana z Sebastą w Samarii, gdzie ciało proroka miało być czczone do czasów panowania Ju­liana Apostaty, który około 360 roku nakazał je spalić, a prochy rozrzucić. Wiernym udało się uratować część relikwii i pochować je w Sebaście i w innych miejscach. W zabezpieczeniu relikwii Jana uczestniczyli później także muzułmanie. Stąd też meczet Omajjadów w Damaszku uważany jest za jedno z miejsc spoczynku Jana Chrzciciela. Meczet ten pochodzi z czasów pierwszej dynastii czternastu kalifów, której bliska była osoba Jana. Święty Hieronim mówi natomiast, że ciało Jana zostało pochowane po­między grobami proroków Abdiasza i Elizeusza.

O losach ściętej głowy Jana Chrzciciela opowiada legenda przekazana przez św. Hieronima. W Polsce była ona przytaczana między innymi przez Piotra Skargę. Według tego podania głowę Jana zatrzymała Herodiada. Wbijała ona w języki świętego igły, by w ten sposób zemścić się na tym, który głośno potępił jej związek z Herodem.

Kalendarz liturgiczny

 
Środa II tygodnia okresu wielkanocnego
26 kwietnia 2017r.

rok-miłosierdzia

logo-śdm-kraków-2016-młodzi-dla-młodych

 

FB na stronkę poprawione

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Gościmy:

Odwiedza nas 34 gości oraz 0 użytkowników.

DO

WT

skowronek

jacek

WŚK

OGN

SD

OSP ant

CDO

RPO

rybak

SD

FOŻ

naszawiara