W dniu 03.05.2026 o godz. 9:30 odbyła się uroczysta suma za wstawiennictwem Matki Boskiej Królowej Polski za Ojczyznę w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3-go maja. W uroczystości pod przewodnictwem ks. proboszcza Mariana Demarczyk koncelebrowanej przez ks. Dominika Sowa
wzięli przedstawiciele władz Miasta Ozimek z Burmistrzem Mirosławem Wieszołkiem, Starostwa Powiatowego z vicestarostą Leonardą Płoszaj, strażacy gminnych jednostek OSP, hutnicy, szkół działających na terenie Miasta i Gminy oraz harcerze ZHR.
KRÓLOWA, KTÓRA KOCHA
W czasach Średniowiecza w jednym z włoskich miast postanowiono wybrać króla. Wszysczy mieszkańcy zgromadzili się na głównym placu. Zaczęto zgłaszać propozycje. Jeden z bogatych obywateli powiedział, że aby król cieszył się szacunkiem, powinien być szlachcicem, księciem, markizem i najlepiej bardzo bogatym. Nie zgodzili się z tym biedniejsi mieszkańcy. „Nie jest ważne, żeby miał bogactwa, ale żęby był wspaniałomyślny. Niech dba o nasze problemy” – wołali. Żołnierze mieli swojego kandydata. Wskazali na swojego kolegę, rosłego, silnego, zaprawionego w bojach olbrzyma. „Niech on będzie królem, w końcu jest z nas najsilniejszy” – argumentowali. Wreszcie pośród swarw i kłótni wystąpił pewien starzec cieszący się powszechnym poważaniem i powiedział: „Zawołajmy dziecko i poprośmy, aby wybrało króla spośród nas. Przecież to ono będzie najdłużej jego poddanym, zależnym od władcy”. Przed tłum przywołano małego chłopca i zapytano : „Kto ma btć królem w naszym mieście?”. Przestraszone dziecko rzekło: „Nie chce króla. Chcę , żeby była królowa – moja mama. Ona umie kochać!”.
Królowa, która koch. Naród polski może cieszyć się w sposób szczególny, bo ma taką Królową. To Najświętsza Maryja Pann. Matka Boska i nasza Matka. Oczywiście, cały katolicki świat czci Ją jako Królową. W Litanii Loretańskiej wierni Kościóła powszechnego mówią do Niej „Królowo patariarchów, proroków, aniołów”, ale żaden naród nie obrał Jej sobie za Królową w sposób tak oczywisty jak my, Polacy. Przypomnijmy początki istnienia naszej państwowości. Pierwszym hymnnem narodowym była Bogurodzica. Śpiewali ją rycerze walczący pod Grunwaldem z nawałę krzyżacką. W czasie potopu szweckiego obrona Jasnej Góry stała się symbolem oporu całego narodu przeciw brutalnemu najeźdźcy. Wojsko polskie pokonało bolszewików w 1920 roku w dzień poświęcony Najświętszej Maryi Pannie. Najważniejsze momenty w naszej historii nieodłącznie były związane z dyskretną, ale niemniej bardzo wyraźną obecnością Matki, która nas wspierała, orędowała, wypraszała u Boga cudowne ocalenie.
Nic dziwnego, że w pewnym momencie naród przez swoich przedstawicieli postanowił ogłosić Maryję jako swoją Królową. Stało się to we Lwowie, przed ołtarzem Matki Boskiej Łaskawej. Król Jan Kazimierz złożył w imieniu wszystkich stanów Rzeczpospolitej uroczystą przysięge i ogłosił Maryję Królową Polski. Nonciusz papieski, Piotr Vidoni odprawił Mszę Świętą i modlił się Litanią Loretańską. Dodał do niej wezwanie: „Królowo Korony Polskiej”, a obecni z entuzjazmem odpowiedzieli: „Módl się za nami’. Powtórzyło się to trzykrotnie. Odtąd we wszystkich kościołach i kaplicach podczas nabożeństw słyszymy to wezwanie. W 1924 roku biskupi polscy zwrócili się do Ojca Świętego z prośbą, aby ustanowił święto podkreślające królewską godność Maryi. I tak 3 maja każdego roku, w rocznicę uchwalenia pamiętnej Konstytucji, obchodzimy uroczystość naszej Matki i Krlowej.
Ona opiekuje sięnaszym narodem, ale także jest orędowniczką w codziennych kłopotach, problemach każdego z nas. Jako Królowa pełna miłości pochyla się nad sprawami njmniejszego ze swych „poddanych”. Niech potwierdzeniem będzie następujące zdarzenie. Młodzi małżonkowie, Kinga i Łukasz, spodziewali się narodzin dziecka. Niestety, płód nie rozwijał się prawidłowo i lekarze orzekli, że konieczne jest cesarskie cięcie w 28 tygodniu ciąży. Malutka Lilianna ważyła zaledwie pół kilograma. Dziewczynka miała niewydolność krążeniową i oddechową, a do tego pojawiło się martwicze zapalenie jelit. Dziecko znalazło się nz granicy życia i śmierci. Małżonkowie postanowili, że pojadą na Jasną Górę błagać Maryję o cud. I rzeczywiście, gdy powrócili z pielgrzymki, stan dziecka zaczął się poprawiać. Wkrótce odłączono Liliankę od respiratora. Dziewczynka po trzech miesiącach została wypisana ze szpitala. Ileż takich przykładów orędownictwa Maryi moglibyśmy przywołać!
Dziękujemy dziś naszej Królowej za troskę, opiekę, za miłość. Ale to nie wszystko. Do czego nas jeszcze wzywa dzisiejsza uroczystość? Do czego zachęca? W jaki sposób mobilizuje? Do otaczania czcią Maryi? Zapewne. Zawieszamy na ścianach zaszych mieszkań Jej wizerunki. Jest to bardzo piękny wyraz naszej wiary. Nosimy medalik, szkaplerz. To bardzo pozytywne świadectwo. Uczestniczymy w pielgrzymkach do miejsc kultu maryjnego. I to jest bardzo ważne i potrzebne. Ale ten tytuł – Królowa Polski, zachęce jeszcze go czegoś innego. Królowej powinniśmy słuchać, a Ona, stojąc pod krzyżem, wskazuje nam swojego Syna. Na weselu w Kanie Galilejskiej mówi: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”. Chcecie uczcić waszą Królową? Słuchając tego, co mówi Chrystus, podążajcie drogą, którą wam wskazuje. Tak pięknie o tym mówi hymn liturgiczny na dzisiejszą uroczystość. Czytamy w nim:
Pani, Krolowo naszego narodu
Jesteśod wieków ostoją i mocą
Tych, którzy w Tobie złożyli nadzieję,
Bogurodzico. (…)
W święta triumfu i w trudzie codziennym
Z Twoją pomocą pragniemy byś wierni
Dobrej Nowinie królestwa Bożego,
Bogurodzico.
Ochroń nas, Matko, przed naszą słabością,
Bądź z Twoim ludem, gdy próba nadejdzie,
Uczyń nas wszystkich świątynią Jezusa,
Bogurodzico.
Najmilsi! W kościele parafialnym w Istebnej, na Śląsku Cieszyńskim, można zobaczyć obraz, na którym Maryja otacza Orła Białego swoi królewskim płaszczem. Na szkłydłach orła autor umieścił Dzieciątko Jezus, które bogosławi wszystkie stany narodu polskiego. Umieczszeni na obrazie ludzie garna się do Maryi i wołają: „Królowo Polski, módl się za nami i bądź dla nas wzorem, przykładem, pompcą”. Amen.
